|
  |
Kawały, Dowcipy |
|
|
|
|
11.08.2008 - 23:46
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Rok 2008. Do żołnierza pilnującego wejścia do kancelarii premiera podchodzi staruszek i mówi: - Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym się widzieć z premierem Kaczyńskim... - Proszę pana - tłumaczy wojak - Jarosław Kaczyński nie jest już premierem. - No tak, dziękuję - mówi staruszek i odchodzi. Następnego dnia sytuacja się powtarza: - Panie oficerze, ja tak bardzo chciałbym sie widzieć z premierem Kaczyńskim... - Proszę pana, pytał pan już wczoraj a ja panu odpowiedziałem, że pan Kaczyński nie jest już premierem. Staruszek znów dziękuje i odchodzi. I tak przez kilka dni. W końcu po kolejnym pytaniu żołnierz nie wytrzymuje: - Przychodzi pan tu od tygodnia i za każdym razem tłumaczę panu, że pan Jarosław Kaczyński nie jest już premierem. - Wiem panie oficerze - uśmiecha się staruszek - ale ja tego po prostu uwielbiam słuchać.
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 09:27
|

Grupa: Root Admin
Postów: 1,117
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 1

|
Jeden z moich ulubionych, a i jeszcze tematyka olimpijska  CYTAT Przypomniała mi się anegdota o pewnym greckim filozofie, który spotkał uszczęśliwionego mistrza olimpijskiego i zapytał, z czego tak się cieszy. - Jak to z czego? Wygrałem. - A ci, z którymi wygrałeś, byli lepsi czy gorsi od ciebie? - Gorsi, skoro to ja wygrałem. - To jaka satysfakcja wygrać z gorszymi od siebie?
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 10:46
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Fajny  ten tez dobry O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona , że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła. Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny...pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 16:12
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Po jednej z wielu bitew Napoleon odwiedza rannych żołnierzy w szpitalu. Podchodzi do Francuza: - Co chciałbyś otrzymać w nagrodę za swoją dzielną służbę? - Marzę o pałacu na południu Francji, winnicy i własnej służbie... Podchodzi do Polaka: - A ty? - Marzę o wolnej i niepodległej Polsce! Podchodzi do Żyda: - A ty? - A ja zjadłbym śledzia na kolację. Napoleon pokiwał głową i wyszedł. Francuz i Polak zdziwieni pytają Żyda: - Zwariowałeś? Mogłeś prosić o wszystko, a ty tylko śledzia na kolację? - Wiecie, w odróżnieniu od was, ja tego śledzia może dostanę...
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 20:56
|

Grupa: Members
Postów: 708
Dołączył: 03.04.2007
Skąd: śląsk
Użytkownik nr: 1,345

|
przyszedł akwizytor do pewnego domu aby zaprezentowac najnowszy odkurzacz. wysypuje kilogram cukru na podłoge i mówi: - jeśli ten odkurzacz tego nie zbierze to bede ten cukier zlizywał z podłogi jezykiem - to życze smacznego bo u nas od rana nie ma prądu.
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 20:57
|

Grupa: Members
Postów: 708
Dołączył: 03.04.2007
Skąd: śląsk
Użytkownik nr: 1,345

|
czym różni sie informatyczka w spudnicy od informatyczki w spodniach? odp: szybkością dostępu
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 21:03
|

Grupa: Members
Postów: 708
Dołączył: 03.04.2007
Skąd: śląsk
Użytkownik nr: 1,345

|
żona policjanta z drogówki ma romans z innym facetem, nagle słychac ze mąż wraca i żona kochanka zamkneła w drugim pokoju. po chwili wchodzi mąż i mówi: -ty masz tutaj kochanka! -ależ z kąd -zaraz go znajde otwiera ubikacje i mówi: tu go nie ma otwiera kuchnie i mówi : tu tez go nie ma otwiera drugi pokój i patrzy a tu ten kochanek stoi no i gościu wyciaga 200zł mąż bierze kase i mówi: - a tu go też nie ma
|
|
|
|
|
|
|
|
12.08.2008 - 23:44
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Bal, młoda margrabianka tańczy ze starym hrabią. - Ileż to lat macie, hrabio? - Osiemdziesiąt, moja panno! - Powiada pan? Nie dałabym... - Bo też i ja bym prosić nie śmiał!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
13.08.2008 - 14:33
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka. Pyta się: - Ty zając chcesz się przejechać? - No pewnie. - Wsiadaj. Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się: - Ty zając, zlałeś się ze strachu? Na to zajączek ze spuszczona głową. - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się: - Ty niedźwiedź chcesz się przejechać? - No pewnie. Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka: - Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu? Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową: - Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem. Zając szczęśliwy odpowiada. - No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
13.08.2008 - 21:01
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu: - Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Teraz kolej Zajączka: - A ja chciałbym motorek. Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej: - Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali: - Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź. Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym: - A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.
Szefowie największych banków zorganizowali mistrzostwa świata we włamywaniu się do sejfu. Zasada była taka: Reprezentacja kraju ma minutę na włamanie się do sejfu przy zgaszonym świetle. Po minucie zapala się światło, co jest równoznaczne z przegraną. Pierwsi wystartowali Niemcy... mija minuta - nie udało się. Następnie startują Hiszpanie... ta sama sytuacja. Potem Kolejni Holendrzy, Szwedzi, Portugalczycy... nie udaje się nikomu. W końcu startują Polacy... Po minucie pan wciska przycisk, ale światło się nie zapala. Jeden Polak do drugiego: - Rychu mamy tyle kasy, na ch** ci jeszcze ta żarówka?
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
17.08.2008 - 11:04
|

Grupa: Members
Postów: 708
Dołączył: 03.04.2007
Skąd: śląsk
Użytkownik nr: 1,345

|
gościu w knajpie podchodzi do stojącej maszyny i czyta "maszyna która robi dobrze, wrzuć 5zł" gościu wżuca 5zł wkłada swojego i słychac tylko mmmmm ahhhh no i gościu zadowolony odchodzi. podglądywał to dziadek który podchodzi do maszyny wrzuca 2zł wkłada swojego i zaczyna sie drzeć i szarpać. gdy maszyna sie wyłączyłą on podchodzi do barmana i pyta sie co to do cholery było? a barman mówi: - panie za 2 zł to ona ołówki ostrzy
|
|
|
|
|
|
|
|
17.08.2008 - 11:43
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Miał odbyć się mecz bokserski USA - Polska w Zakopanem. Stany wystawiły Tysona, a Polska oczywiście Gołotę. Jednak tuż przed samą walką Gołota złamał rękę i na gwałt potrzebny był jakiś bokser aby uniknąć kompromitacji. Trener wyskoczył na Krupówki i zobaczył wielkiego górala. Podleciał i zapytał: - Chcesz zarobić 100$? - Noooo... chce - odparł góral. Trener wziął go do szatni, dał spodenki i rękawice i mówi: - Wyjdź na ring, zasłoń się rękawicami i stój. Jak przetrzymasz pierwszą rundę dostaniesz pieniądze. Góral wyszedł, Tyson go poobijał, ale góral przetrzymał. No to trener mówi: - Jak przetrzymasz drugą dostaniesz 1000$. Góral wyszedł, Tyson go już teraz mocno poobijał, no ale i tę rundę przetrzymał. Trener zachwycony mówi: - Jak przetrzymasz trzecią dostaniesz 10 000$ ! Góral wyszedł, ale już ledwo zszedł po tej rundzie. A trener do niego: - Słuchaj jak wytrzymasz czwartą... - Nie wytrzymam!!!!!! Wpierdolę w końcu czarnuchowi!!!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
17.08.2008 - 15:39
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona. Żona mówi: - Puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie! A mąż na to: - No kurwa mać! Czy ja Ci wyrywam gabkę z ręki jak zmywasz naczynia?!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
17.08.2008 - 22:18
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Dzieciak wyszedł z tatą na spacer. Nagle kłania się jakiemuś obcemu mężczyźnie. - Kto to jest? - pyta zdumiony ojciec. - To pan z zakładu oczyszczania. Zawsze jak wychodzisz do pracy, dzwoni do drzwi i pyta mamy, czy teren jest już czysty...
Jasiu, zachowujesz się jak prosię! - strofuje mama Jasia za zachowanie przy stole - wiesz, co to prosię? - Tak mamusiu - dziecko maciory.
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
20.08.2008 - 15:32
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu. Kobieta krzyczy przerażona: - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję! Na to morderca: - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
23.08.2008 - 13:46
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Nauczycielka w szkole zadała dzieciom na za tydzień napisanie wypracowania pt: "Co niezwykłego zdarzyło się w mojej rodzinie w ostatnim czasie". Po tygodniu pani prosi Jasia, aby zaczął czytać swoją pracę. Jasio zaczyna: - Mój tatuś wpadł do studni w zeszłym tygodniu... - O mój Boże, czy wszystko z nim w porządku? - zmartwiła się nauczycielka. - Chyba już tak, bo wczoraj przestał krzyczeć o pomoc...
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
25.08.2008 - 19:27
|

Grupa: Root Admin
Postów: 1,117
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 1

|
CYTAT Rozmowa kumpli. - Powiedz mi, dlaczego do swojej zony mówisz flanelciu? - pyta jeden z nich. - Bo to zdrobnienie od - ty szmato ! CYTAT Dwaj kumple po wielu latach spotkali się w mieszkaniu jednego z nich. Siedzą przy stole, żona gospodarza serwuje obiad i inne specjały... - Żabko czy mogłabyś podać sól? Żona podaje. Po chwili: -Słonko, przynieś nam jeszcze tej pieczeni Żona posłusznie podaje...i tak przez większą część spotkania mąż zwraca się do żony per rybciu, kwiatuszku, skarbie itp. W pewnej chwili kiedy akurat wyszła po coś do kuchni nie mogący wyjść z podziwu kolega pyta z zaciekawieniem: -Słuchaj, jak Ty to robisz? Jesteście tyle lat małżeństwem a Ty zwracasz się do żony w tak czuły sposób?? -Po prostu 10 lat temu zapomniałem jak ma na imię
|
|
|
|
|
|
|
|
01.09.2008 - 13:39
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Czterech mężczyzn: inżynier, chemik, księgowy oraz pracownik administracji państwowej spierało się czyj pies jest najmądrzejszy. Inżynier zawołał do swojego psa: - Pi, pokaż co umiesz! Pies momentalnie wskoczył na biurko, wziął ołówek, papier i narysował idealne koło, kwadrat i trójkąt. Księgowy zawołał swojego: - Bilans! Wiesz co masz robić! Bilans pobiegł do kuchni, przyniósł 12 ciastek, po czym podzielił je na cztery równe kupki. Chemik tylko spojrzał i zawołał: - Probówka! Do roboty! Suczka podbiegła do lodówki, wyciągnęła karton z mlekiem, po czym nalała dokładnie 180 ml do szklanki bez rozlania kropelki. Wszyscy spojrzeli na pracownika administracji państwowej i spytali: - A co potrafi Twój pies? Mężczyzna spokojnie powiedział do swojego pieska: - Przerwa Śniadaniowa! Do dzieła! Pies natychmiast zjadł ciasteczka, wypił mleko, narobił na papier, przeleciał pozostałe trzy psy, po czym zaczął narzekać, że zwichnął sobie podczas tego kręgosłup, wypełnił wniosek o odszkodowanie za pracę w szkodliwych warunkach i poszedł na chorobowe...
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
05.09.2008 - 19:35
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Powódź w prowincjonalnym miasteczku. Ewakuacja ludności. Wojsko puka do kaplicy: - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływają motorówką: - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska. Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy. Podpływają znowu. - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boska. Piętnaście minut i ksiądz już z wyrzutami u Pana Boga. - Panie Boże, no jak tak można? Swojego wiernego sługę zawieść? A tak wierzyłem w Opatrzność... - Kretyn!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
11.09.2008 - 00:04
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Mąż przychodzi do domu, żona całuje go na powitanie. On pyta: - Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam? - To ty?!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
11.09.2008 - 14:58
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Kiedy Eskimos wie, że zima jest naprawdę siarczysta? Jak mu się psy łamią na zakręcie.
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
04.12.2008 - 02:28
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i slyszy: - Spisz? - Spie - odpowiada zaspany profesor. - A my się kurwa jeszcze uczymy!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
01.03.2009 - 20:08
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Pewien pechowiec w ciągu jednego miesiąca aż pięć razy potrącony był przez samochody i opatrywany w pogotowiu. Za szóstym razem mówi lekarzowi: - Mam tego dość! Kupuję samochód!
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
11.07.2009 - 07:58
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Czym się różni nauczyciel od nauczycielki? - Nauczyciel drapie się po dzwonku, a nauczycielka po przerwie.
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
04.09.2009 - 01:08
|

Grupa: Moderatorzy
Postów: 4,935
Dołączył: 03.09.2006
Skąd: Wejherowo
Użytkownik nr: 3

|
Facetowi ciągle kradli z pola arbuzy. W końcu postawił tabliczkę z napisem: Szanowny złodzieju do jednego z arbuzów wstrzyknąłem truciznę.
Przychodzi na drugi dzień, arbuzy wszystkie ale na tabliczce był dopisek: Teraz zatrute są dwa arbuzy...
pozdr.
--------------------
|
|
|
|
|
|
|
|
12.09.2009 - 17:02
|

Grupa: Members
Postów: 135
Dołączył: 06.01.2009
Użytkownik nr: 6,331

|
Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę: - Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie? - Tysiąc złotych. - To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście. - Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące!
pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
|
  |
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:
|
|
Programy na Mac OS X:

|
Programy
|
|